Żywienie w stanach podwyższonej krzepliwości krwi nieuwzględniające leczenia farmakologicznego.

Dużo już zostało powiedziane na temat przyczyn zaburzeń krzepnięcia oraz powikłań zakrzepowo-zatorowych. Omówiono wiele wariantów leczenia farmakologicznego jak i postępowania chirurgicznego, natomiast mało mówi się o diecie oraz nazwijmy to dietozależnych przyczynach podwyższonej krzepliwości krwi.

Zmiana diety, modyfikacja sposobu odżywiania, może pozytywnie wpłynąć na procesy hemostazy w organizmie. Hemostaza – mówiąc najprościej jak się da – to procesy umożliwiające przepływ krwi w naczyniach krwionośnych oraz zatrzymanie tego przepływu w przypadku przerwania ciągłości naczyń. Jednym z uznanych czynników wpływających na procesy krzepnięcia zachodzące w naczyniach krwionośnych jest dieta. Nie od dziś wiadomo, iż sposób odżywiania się wpływa na procesy zachodzące w organizmie a dzięki modyfikacjom można zapobiegać rozwojowi niektórych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych czy zakrzepicy. Mówimy tu o sytuacji czystej, czyli bez włączonej farmakoterapii. Należy pamiętać, że oprócz wrodzonych czy nabytych stanów nadkrzepliwości krwi istnieją czynniki zwiększające ryzyko powikłań zakrzepowo-zatorowych u potencjalnie zdrowego człowieka. Są to w szczególności nadciśnienie tętnicze, palenie papierosów, otyłość, cukrzyca, dyslipidemia (przyczyna miażdżycy), które mogą prowadzić to powstania zakrzepicy tętniczej (udar mózgu, zawał serca). Inne czynniki jak: doustne środki antykoncepcyjne, ciąża, złamania kości, długie unieruchomienie czy nowotwory z reguły prowadzą do zakrzepicy żylnej. Jak już zauważyliście kilka z tych czynników można wyeliminować wprowadzając zmiany w sposobie odżywiania się czy ogólnie mówiąc w stylu życia. Poniżej przedstawię działanie wybranych składników odżywczych zawartych w diecie na krzepliwość krwi – działające przeciwzakrzepowo lub prozakrzepowo. Na dobrą sprawę, o każdym składniku, można by napisać osobny artykuł, w związku z czym niektóre osoby mogą być zawiedzione powierzchownością opisu, jednak gdy będzie takie zapotrzebowanie to w przyszłości powstaną podobne publikacje z bardziej szczegółowym omówieniem każdego ważnego składnika. Tym artykułem pragnę zwrócić uwagę na jakość składników w naszej diecie, zachęcić do przejrzenia swojego talerza i wprowadzenia zmian, które będą służyły zdrowiu.

Żywienie w profilaktyce chorób układu krążenia (bo tak to nazwijmy) obejmuje przede wszystkim normalizację masy ciała oraz zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie.

Otyłość jest wymieniana jako jedna z najczęstszych przyczyn powstawania zakrzepicy. Otyłość to choroba i tak jak inne podlega klasyfikacji klinicznej (np. otyłość spowodowana nadmierną podażą energii jest umieszczona pod kodem E66.0 w klasyfikacji chorób ICD-10). Aby móc mówić o zadowalającym efekcie redukcji masy ciała i korzyściach zdrowotnych wynikających ze zmniejszenia ilości tkanki tłuszczowej trzewnej musimy zredukować masę ciała o 5-10% masy wyjściowej. Już wtedy można się spodziewać korzyści zdrowotnych takich jak obniżenie stężenia glukozy i  insuliny na czczo, poprawienie parametrów lipidowych w surowicy, obniżenie ciśnienia tętniczego krwi, zmniejszenie wydzielania cytokin prozapalnych, itp. Redukcja ilości tkanki tłuszczowej wisceralnej powinny doprowadzić do ograniczenia skłonności do powstawania zakrzepów i zatorów, gdyż to właśnie tkanka tłuszczowa produkuje prozapalne i prozakrzepowe cytokiny. Przykładowo: u osób z otyłością i insulinoopornością stwierdza się podwyższone stężenia PAI-1 (wyższe w tkance tłuszczowej wisceralnej niż podskórnej), które oddziałuje również z pozostałymi elementami zespołu metabolicznego. Czynnik TNF-a (czynnik martwicy nowotworu) w tej grupie pacjentów zwiększa syntezę i wydzielanie PAI-1. Wydaje się więc, że PAI-1 może być ogniwem łączącym otyłość i powikłania sercowo-naczyniowe.

No, ale co z tą dietą?

Największą ilość procentową w diecie stanowią węglowodany. Gdy mówimy o produktach zbożowych jako źródle węglowodanów – wybieramy pełnoziarniste pieczywo, makarony, grube kasze (gryczana, pęczak) czy płatki (np. owsiane). Gdy wybieramy warzywa i owoce (warzywa powinny stanowić zdecydowaną większość w diecie niż owoce) możemy sobie pomóc kierując się tabelami z Indeksem Glikemicznym. Wybieramy produkty z niskim lub średnim indeksem. Produkty z wysokim indeksem glikemicznym (białe pieczywo, słodycze, napoje, soki) zwiększają ryzyko zakrzepicy.

Unikamy w diecie nasyconych kwasów tłuszczowych (SAFA – Saturated Fatty Acids), które zawierają duże stężenie cholesterolu we frakcji lipoprotein o małej gęstości – LDL i zwiększają agregację płytek krwi. Mówimy tu o produktach takich jak smalec, słonina, boczek, tłuste mięsa i sery, a w szczególności olej palmowy, który jest obecny w bardzo szerokiej gamie artykułów spożywczych dostępnych na rynku. Zawsze zachęcam do czytania etykiet.

Z kolei tłuszcze w postaci jednonienasyconych kwasów tłuszczowych (MUFA – Monounsaturated Fatty Acids) pomagają poprawić funkcje naczyń krwionośnych, obniżyć poziom cholesterolu całkowitego i lipoprotein o niskiej gęstości (LDL) oraz zwiększają korzystną frakcję lipoprotein (HDL). Wpływ na zmniejszenie agregacji płytek krwi przez jednonienasycone kwasy tłuszczowe (MUFA) wymaga co prawda dalszych badań, jednak modyfikując dietę i zwiększając w niej udział wspomnianych kwasów możemy działać przeciwzakrzepowo. Warto też zaznaczyć, iż odpowiednia ilość kwasu oleinowego w diecie sprzyja redukcji glukozy w krwi (pacjenci z cukrzycą typu 2). Wspomniane tu kwasy tłuszczowe (MUFA) występują obficie w oliwie z oliwek, oleju rzepakowym bezerukowym czy awokado.

Kolejnym rodzajem kwasów tłuszczowych istotnych ze względu na przeciwzakrzepowe działanie (i jednocześnie najważniejszych dla nas) są wielonienasycone kwasy tłuszczowe (PUFA – Polyunsaturated Fatty Acids) z rodziny n-3 (omega-3). Hamują one powstawanie zakrzepów w naczyniach wieńcowych i mózgowych, obniżają ciśnienie krwi oraz zapobiegają arytmii serca. Kwasy te (PUFA) są konieczne do prawidłowego wzrostu dzieci i młodzieży jak i do utrzymania zdrowia w dojrzałym wieku.  PUFA znajdziemy w takich produktach jak: olej lniany, olej z zarodków pszenicy, olej sojowy, ale również bogate w kwasy z rodziny omega-3 (eikozapentaenowy – EPA i dokoheksaenowy-DHA) są tłuszcze ryb (makrela, łosoś , tuńczyk, sardynki, śledź) oraz ssaków morskich. Ponadto kwas DHA jest głównym funkcjonalnym składnikiem błon komórkowych w tkance nerwowej mózgu i lipidów w siatkówce oka a z kwasu EPA powstają biologicznie czynne związki, tzw. eikozanoidy, które pełnią rolę miejscowych hormonów o przeróżnym działaniu. Biorą udział np. w regulowaniu czynności sercowo-naczyniowych, no i co nas najbardziej interesuje wykazują działanie przeciwzapalne i regulują krzepnięcie krwi.

 

Białko. Spożywanie białka pochodzenia roślinnego wiąże się z wystąpieniem efektu przeciwzakrzepowego w porównaniu do innych źródeł białka typu: wieprzowina, jaja czy drób, które wykazują efekt prozakrzepowy. Wykazano również, iż suplementacja kazeiną (białko kazeinowe występujące w mleku) i laktoglobuliną (białko serwatkowe występujące w mleku) zmniejsza krwawienie i czas krzepnięcia więc dla nas, osób i tak obciążonych nadkrzepliwością krwi nie jest to dobra wiadomość.

 

Bardzo często w przypadku zaburzeń krzepnięcia krwi uwarunkowanych genetycznie dołączona jest w „gratisie” mutacja genu MTHFR, który odpowiada za przekształcenie (remetylację) homocysteiny do metioniny. Działa to tak – spożywamy białko, które zawiera metioninę, metionina jest przekształcana w naszym organizmie do homocysteiny. Homocysteina nie jest wbudowywana w cząsteczki białek tak jak inne aminokwasy i ulega przemianom metabolicznym do cysteiny lub ponownemu przekształceniu właśnie poprzez remetylację do metioniny. Przemiana do cysteiny wymaga odpowiedniego stężenia witaminy B6 jako koenzymu, a do procesu remetylacji homocysteiny do metioniny niezbędna jest obecność koenzymów – witaminy B12 i kwasu foliowego. Polimorfizm reduktazy 5’10-metylenotertrahydrofolianowej (MTHFR), nie pozwala lub w znacznym stopniu ogranicza remetylację homocysteiny do metioniny. Wysoki poziom homocysteiny powoduje zawały serca, zatory tętnicy szyjnej, zakrzepice aorty, tętnicy biodrowej i tętnicy podobojczykowej, udary mózgu, zakrzepice żyły wrotnej i zakrzepicy wewnątrzczaszkowe. Bogate źródła metioniny to ryby, jaja, nasiona sezamu, orzechy brazylijskie, produkty zbożowe, nasiona roślin strączkowych.

Innym składnikiem białek sprzyjającym zakrzepom jest cysteina i tutaj również wysokie stężenie cysteiny jest przyczyną powstawania zakrzepicy zarówno żylnej jak i tętniczej.

Z drugiej strony zawarta w białku arginina wykazuje korzystne działanie przeciwzakrzepowe. Najwięcej argininy znajduje się w mięsie zwierząt, kaszy gryczanej czy jajkach. Kasza manna czy jęczmienna również dostarcza jej w sporych ilościach do naszego organizmu. Dlaczego ten aminokwas jest ważny dla zdrowia? Ponieważ jest prekursorem tlenku azotu (NO), który wykazuje korzystne działanie na śródbłonek naczyń krwionośnych a w wielu badaniach wykazano, iż suplementacja L-argininą obniża agregację i adhezję płytek krwi.

Idąc dalszym tropem przemian metioniny do homocysteiny, homocysteiny do cysteiny lub z powrotem do metioniny napotkaliśmy już witaminę B6, B12 i kwas foliowy. Odpowiedni balans między wszystkimi składnikami diety zapewnia prawidłowe funkcjonowanie przemian i cyklów niezbędnych do zachowania zdrowia. Stosując dietę monotonną opartą na wysoko przetworzonej żywności nie zapewnimy sobie tej różnorodności. Podsumowując: mięso owszem, ale w ograniczonych ilościach.

 

Bardzo często w naszych rozmowach, mailach czy postach przewija się temat witaminy K, szczególnie, gdy ktoś przyjmuje warfarynę lub acenokumarol (pochodne kumaryny). Jednak skupiamy się na sytuacji czystej, tzn bez leczenia farmakologicznego. Witamina K jest niezbędna do tworzenia kilku czynników krzepliwości krwi, do syntezy aktywnego białka C i S, co z kolei ma związek z działaniem przeciwzakrzepowym. Witamina ta jest szeroko rozpowszechniona w produktach spożywczych a ewentualne niedobory mogą być związane z antybiotykoterapią, chorobami wątroby, ogólnym niedożywieniem, zaburzeniami wchłaniania czy nowotworzeniem. Zapotrzebowanie dla kobiet powyżej 19 r. ż. to ok 55 µg/osobę/dobę (wszystkich form witaminy K – wartość ta jest podana dla wątrobowego zapotrzebowania na witaminę K dotyczącą syntezy czynników krzepnięcia krwi) i dla porównania 100g brukselki zawiera ok. 140 µg witaminy K1 a 1 żółtko jaja kurzego zawiera ok 43 µg witaminy K2. Szpinak, sałata zielona, brukselka czy kapusta powinny na stałe zagościć w naszym menu w formie jak najmniej przetworzonej.

 

Witamina E – tak naprawdę to grupa witamin obejmujących aż osiem związków, jednak z punktu żywieniowego najbardziej aktywny jest α-tokoferol. Witamina E wraz z witaminą C i β-karotenem pełni rolę biologicznego przeciwutleniacza, czyli chroni organizm przed działaniem szkodliwych wolnych rodników i nadtlenków lipidowych, dzięki czemu zapobiega miażdżycy, chorobom nowotworowym i procesom starzenia się komórek. Mówiąc bardziej „po naszemu”i nawiązując do nadkrzepliwości krwi – witamina E hamuje procesy utlenienia lipoprotein o niskiej gęstości (LDL), działa ochronnie na funkcje śródbłonka oraz hamuje adhezję i agregację płytek krwi, czyli działa przeciwzakrzepowo. Uczestniczy także w procesach rozrodczych (np. wspomaga produkcję plemników, wspomaga prawidłowy rozwój płodu) czy zapobiega hemolizie (rozpadowi) czerwonych krwinek. Zapotrzebowanie osób dorosłych na wit. E to ok 10 mg równoważnika α-tokoferolu na osobę dla mężczyzn, ok 8 mg równoważnika α-tokoferolu dla kobiet (kobiety przyjmujące antykoncepcję potrzebują większej ilości) natomiast osoby po 75 roku życia potrzebują jej zdecydowanie więcej, nawet 30 mg. Najlepszym źródłem w pożywieniu są oleje roślinne, np. olej z zarodków pszenicy, olej słonecznikowy, orzechy laskowe, nasiona słonecznika, dobrej jakości margaryny wzbogacone w ten składnik, kiełki czy zarodki zwłaszcza pszenne a w leczeniu i profilaktyce miażdżycy przekracza się dawki fizjologiczne witaminy E. To tylko duży skrót wiadomości na temat „witaminy młodości”, ale powinien skłonić do refleksji i przeanalizowania swojej diety.

 

Kolejnymi składnikami ważnymi w zapobieganiu powstawania zakrzepów są związki polifenolowe, do których zaliczamy np. flawonole (kwercetyna), antocyjany (reseratrol), itp. Tutaj podobnie jak w przypadku witaminy E składniki te hamują utlenianie lipoprotein o niskiej gęstości LDL, poprawiają funkcje śródbłonka oraz hamują agregację płytek krwi, czyli wykazują działanie przeciwzakrzepowe. Związki te hamują procesy hemostazy pierwotnej (procesów mających na celu wytworzenie czopu płytkowego) oraz stymulują komórki śródbłonka naczyń krwionośnych do wytwarzania tlenku azotu (NO) oraz prostacyklin – to właśnie te substancje zapobiegają „zlepianiu się” płytek krwi. Źródłem związków polifenolowych w żywieniu człowieka są głównie owoce i napoje (kawa, herbata, czerwone wino), przyprawy, zioła i oliwki. Biodostępność jest zależna od  gatunku rośliny, warunków przechowywania czy przetwarzania, jednak właściwości jakie wykazują te związki w szczególności do śródbłonka naczyń, zmniejszeniu ryzyka śmiertelności z powodu chorób serca i układu krążenia powodują, iż są one kolejnym must-have w diecie przeciwzakrzepowej. Wiele również jest badań dotyczących resweratrolu (najwięcej w czerwonym winie) i jego działania przeciwmiażdżycowego, jednak ze względów etycznych nie będę polecała picia alkoholu. Warto natomiast sięgnąć po sok z ciemnych winogron, który również zawiera duże ilości resweratrolu, wykazuje działanie kardioprotekcyjne, wpływa na metabolizm trombiny ale nie zawiera toksycznego alkoholu.

 

 

W literaturze znajdziemy jeszcze informacje na temat przeciwzakrzepowego działania cebuli, czosnku, miłorzębu japońskiego (Ginko Biloba), pomidorów, imbiru czy nawet umiarkowanego spożycia alkoholu – dodam tylko, że umiarkowane spożycie w tym przypadku znaczy do 3 drinków dziennie (!). Badania naukowe prowadzone są nieustannie, co jakiś czas ukazują się kolejne informacje. Opisywane są nowe właściwości znanych już składników pokarmowych oraz ich oddziaływania na konkretne szlaki metaboliczne w organizmie zwierząt, człowieka, czy badań in vitro.

 

Podsumowując wszystkie powyższe wiadomości: najlepszą dietą o działaniu przeciwzakrzepowym będzie tradycyjna dieta śródziemnomorska. Dieta ta cechuje się dużą ilością oliwy z oliwek, dużą ilością wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, dużą ilością warzyw i owoców (dużo błonnika), dużą ilością produktów zbożowych (najlepiej z pełnego przemiału), dużą ilością nasion strączkowych, niskim stosunkiem kwasów n-6 do n-3 (im więcej omega-3 tym lepiej), umiarkowanym do wysokiego spożycia ryb, małym spożyciem mięsa, umiarkowanym spożyciem mleka, sera, jogurtu oraz umiarkowanym spożyciem alkoholu do posiłku. Tu znajduje się wszystko, czego potrzebujemy do prawidłowego funkcjonowania układu krwionośnego. Osoby chcące wspomóc swój organizm w profilaktyce zakrzepowo-zatorowej powinny również zapoznać się z dietą DASH, wegetariańską i wegańską.

 

Jeszcze raz:

Unormalizowanie masy ciała i zawartości tkanki tłuszczowej, zaprzestanie palenia papierosów, regularna aktywność fizyczna, DIETA, odpowiednie nawodnienie organizmu oraz regeneracja, powinny być podstawowymi elementami naszej codziennej profilaktyki przeciwzakrzepowej. 

 

W artykule nie uwzględniono leczenia farmakologicznego, więc dla osób przyjmujących doustne leki przeciwzakrzepowe z grupy antagonistów witaminy K (warfaryna, acenokumarol) należy zmodyfikować dietę wprowadzając ograniczenia (ale nie całkowitą eliminację) produktów zawierających duże ilości  witaminy K (zielone warzywa, wątróbka, algi, spirulina, czy soja).

 

Literatura:

  1. „Dietetyka. Żywienie zdrowego i chorego człowieka.” Helena Ciborowska, Anna Rudnicka, wyd IV, rozszerzone i uaktualnione, PWZL 2014
  2. „Dietetyka kliniczna”, prof. dr hab. n. med. Marian Grzymisławski, PWZL 2020
  3. „Ochronny wpływ jednonienasyconych i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych na rozwój chorób układu krążenia” CM Aguilera, MC ramirez-Tortosa, MD Mesa, Gil, Nutricion Hospitalaria, Maj-Czerwiec 2001; 16 (3): 78-91.
  4. „Rola tkanki tłuszczowej w układzie dokrewnym.” Bogda Skowrońska, Marta Fichna, Piotr Fichna, Endokrynologia, Otyłość i Zaburzenia Przemiany Materii 2005, tom 1, nr 3, s. 21–29